Boże Ciało w parafii Gnojnik 2013

Tłumy wiernych przemaszerowały ulicami Gnojnika, aby zamanifestować wiarę w Jezusa Chrystusa, obecnego pod postaciami chleba i wina. Procesja eucharystyczna, w której uczestniczyły dzieci pierwszokomunijne, poczty sztandarowe, miejscowa straż pożarna oraz reprezentanci różnych ruchów i stowarzyszeń działających w parafii, którzy nieśli figury, feretrony i chorągwie, zatrzymywała się przy czterech ołtarzach polowych, gdzie czytane były fragmenty Ewangelii.
 
Przy każdym ołtarzu kapłan udzielał wszystkim błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem, po czym odśpiewano modlitwę błagalną, czyli tzw. suplikacje.
 
- w zagrody nasze wiedzieć przychodzi i jak się Jego dzieciom powodzi - mówił do wiernych ks. Marian Zapiór, proboszcz parafii. (…) Sam ludu swego odwiedza ściany, bo pragnie bawić między ziemiany - tłumaczył dalej.
 
Boże Ciało to nie tylko okazja, aby wyjść na ulice i wpatrywać się w monstrancje, w której wystawiony jest Najświętszy Sakrament. Jest to przede wszystkim czas zadumy, refleksji i uświadomienia sobie: jak My - Chrześcijanie idziemy codziennie przez świat, przez nasze miasta, ulice i wioski ? Wpatrywanie się w monstrancję, powinno być dla nas żywym zwierciadłem, w którym znajdziemy odbicie naszego własnego życia. Wszak zostaliśmy stworzeni „na obraz i podobieństwo Boga”, a więc nosimy w sobie Jego obraz. Natomiast, jak pisze św. Paweł Apostoł, w sakramencie Chrztu świętego „przyoblekliśmy się w Chrystusa”. Z kolei w Komunii świętej, spożywamy pod postacią chleba Jego Ciało, czyli włączamy w siebie żywego Chrystusa, który staje się częścią naszego ciała. Tak więc możemy powiedzieć, że to My sami jesteśmy żywą Bożą monstrancją, w której jest odzwierciedlenie naszej wiary, przede wszystkim przez nasze dobre uczynki, bo - jak mówi św. Jakub Apostoł - wiara bez uczynków jest martwa ...
 
(…) Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków?  Czy sama wiara zdoła go zbawić ? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: "Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!" - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. (Jk2)
 
Marek Białka